Dzisiaj z samego ranka pokusiłam się o napisanie drabbla. Specjalnie nie użyłam żadnego imienia, więc możecie wyobrazić sobie tą scenkę z kimkolwiek chcecie! :) Życzę miłego czytania, i miłego dnia przy okazji ^^
Siedząc z ukochanym na kanapie wsłuchiwała się w cichą, przyjemną muzykę. Miała zamknięte oczy, by lepiej odczuwać delikatnie drgające w powietrzu dźwięki. W pewnym momencie poczuła ciężar na kolanach, jednak nie uniosła powiek. Wiedziała, że to jej ukochany. Zbliżył się do niej, składając delikatny pocałunek na jej czole, potem nosie... W końcu wilgotne wargi chłopaka dotarły do kącika ust dziewczyny. Musnął je z rozkoszą. Zdawały się być gładkie, niczym płatki róży. A oprócz przyjemnego dotyku miały również słodki smak. Obydwoje napawali się słodyczą tego pocałunku. Swoją gorącą, rozpaloną skórą. Biciem dwóch serc, zlewających się w jedno. Ich własną chwilą rozkoszy.